Nowe badania sugerują, że im cichsze oceany, tym spokojniejsze wieloryby. Kiedy w Zatoce Fundy pływa mniej statków, to tamtejsze fiszbinowce są mniej zestresowane, o czym świadczy poziom hormonów w ich odchodach.
Stres może być przyczyną tego, że północnoatlantycka populacja waleni ma problemy z reprodukcją. Jeśli dokuczliwe dźwięki będą powtarzać się nieustannie to zwierzęta te mogą być bardziej podatne na choroby i rzadziej się rozmnażać.
„Wiemy, że wieloryby zareagowały na podwodne hałasy, zmieniając wokalizację, ale nie wiemy czy zareagowały również jakimiś fizycznymi zmianami”, mówi Rosalind Rolland z New England Aquarium w Bostonie.
Od września 2001 roku naukowcy analizowali rejestr poziomu hałasu w Zatoce Fundy, gdzie wieloryby zwykle przebywają w tym okresie. Następnie porównywali obserwacje z próbkami pobranymi z kału zwierząt między 2001 a 2005 rokiem. Znaleźli dowody, że po tragicznych wydarzeniach z 11.09, gdy częstotliwość kursowania statków spadła, obniżyła się również ilość hormonu stresu w odchodach wielorybów.
Badacze sugerują, że przewlekły stres może powodować zmiany w zachowaniu i negatywnie odbić się na układzie odpornościowym i rozrodczym tych dużych ssaków.
K.P./livescience.com





